Śniadanie na tarasie drewnianego domu wakacyjnego Carpe Diem Skorupki z croissantami, kawą i widokiem na zieloną łąkę, Mazury

Reportaż

Kolacja przy dużym stole

Najlepsze kolacje zaczynają się dużo wcześniej niż przy stole. W Carpe Diem kuchnia jest częścią tego rytmu.

Reportaż

Najlepsze kolacje zaczynają się dużo wcześniej niż przy stole. Ktoś kroi warzywa, ktoś sprawdza garnek, ktoś otwiera wino, ktoś tylko stoi obok i przeszkadza w najlepszy możliwy sposób. W Carpe Diem kuchnia jest częścią tego rytmu, nie miejscem ukrytym na zapleczu.

Oliwkowa zieleń frontów dobrze gra z drewnem i światłem. Nie krzyczy, nie udaje efektu „wow". Po prostu pasuje do domu, do lasu za płotem, do spokojniejszych kolorów Mazur. Kuchnia jest w pełni wyposażona, więc można gotować normalnie: śniadania dla dzieci, makaron dla ośmiu osób, kolację po całym dniu na rowerach.

Potem wszystko przenosi się do dużego drewnianego stołu. Jest zrobiony ze stuletniego drewna, więc ma w sobie coś, czego nie da się kupić z katalogu. Nad nim wiszą stare metalowe lampy — Marta oczyściła je i pomalowała ręcznie, Rafał dorobił do każdej mocowanie i kabel. Tak to tu działa.

Tu dobrze wychodzą długie rozmowy, dokładki i zdjęcia robione trochę przypadkiem, kiedy wszyscy już siedzą razem.

← Wszystkie opowieści
Sprawdź dostępność