Trzy rowery szosowe zaparkowane na tarasie drewnianego domu nad jeziorem Tałtowisko, w tle żaglowiec i las mazurski

Reportaż

Rowerem spod drzwi

Nie trzeba pakować rowerów do samochodu. Mazurska Pętla Rowerowa przebiega bardzo blisko Carpe Diem.

Reportaż

Nie trzeba pakować rowerów do samochodu ani szukać początku trasy. Wyjeżdżasz spod domu i po chwili jesteś na drodze, która prowadzi dalej. Mazurska Pętla Rowerowa przebiega bardzo blisko Carpe Diem, więc dzień może zacząć się prosto: kask, bidon, kilka rzeczy do kieszeni i jedziesz.

Po drodze są szutry, las, pola, jeziora pojawiające się między drzewami. Czasem asfalt, czasem piach, czasem ten przyjemny odcinek, kiedy nikt nic nie mówi, bo każdy złapał swoje tempo. To dobre miejsce i na spokojną przejażdżkę, i na konkretniejszy gravelowy wyjazd.

Można pojechać w stronę Mikołajek, Rynu albo wybrać krótszą pętlę wokół okolicy. Najważniejsze jest to, że nie trzeba dużo planować. Mazury najlepiej działają wtedy, kiedy zostawisz sobie trochę luzu na zmianę trasy.

A po powrocie? Rower pod ścianę, szybki prysznic i sauna. Albo balia. Albo jedno po drugim. To całkiem dobry argument, żeby jednak zrobić te kilka kilometrów więcej.

← Wszystkie opowieści
Sprawdź dostępność